Powrót do góry

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
W słonecznikach gra wciąż jeszcze pszczela muzyka, niżej liczne biedronki wdzięcznie narzekają zaś samym dołem łąkę ujeżdżają koniki polne. Tu kwiat dyni jakimś cudem w owoc przechodzi. Tu lato cierpliwie na jesień się godzi.
Na świadectwach, wzbici w radość, odlecieli uczniowie, drży powietrze po ich śmigłym zniku. Wakacje, panie profesorze! Pora trzepać wesoło słowa jak futra na wiosnę oraz czasowniki przez dni lata odmieniać! Wóz przetoczył się z nagła – i w łozinie zzieleniał. Tylko pustki rozpryśniętej w słońcu – udar. Skacząc z bryczki, zaoczę: Bosonogi gęsiarek biegł, zaczerpnął ze źródła, znikł, jak gdyby on wybiegał potoczek. - Julian Przyboś
Leżę na łące, nikogo nie ma: ja i słońce. Ciszą nabrzmiałą i wezbraną napływa myśl: - To pachnie siano. Wiatr ciągnie po trawach z szelestem, a u góry siostry moje, białe chmury, wędrują na wschód. Czy nie za wiele mi, że jestem? - Kazimierz Wierzyński
Już zaszedł nad doliną złocisty słońca krąg, ciche odgłosy płyną z zielonych pól i łąk. Dalekie ludzi głosy, daleki słychać śpiew i cichy szelest rosy po drżących liściach drzew. Promieńmi gra różana topnieje w sinej mgle, a świeży zapach siana skoszona łąka śle. - Adam Asnyk
Leżę sobie w parku na trawie, leżę sobie w mieście Warszawie. Ważka mi usiadła na dłoni, dzwonią gdzieś nad Wisłą tramwaje, leci w górze biały szybowiec, widzi różne miasta i kraje. W trawie są biedronki i mlecze. Leżę sobie w Polsce na świecie. - Danuta Wawiłow

Lato

djLato – jedna z czterech podstawowych pór roku w przyrodzie, w strefie klimatu umiarkowanego. Charakteryzuje się najwyższymi temperaturami powietrza w skali roku. W świecie roślin jest to okres dojrzewania nasion i owoców, a w świecie zwierząt jest to okres wydawania na świat nowego pokolenia i przygotowania go do samodzielnego życia.

Godło Polski
Powiatowy Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy

w Rembowie

Get Adobe Flash player

maly ksiaze29 maja wszyscy uczniowie klasy pierwszej gimnazjum obejrzeli w Teatrze im. Stefana Żeromskiego w Kielcach musical pod tytułem „Mały Książę" wyreżyserowany przez Piotra Szczerskiego z muzyką Seweryna Krajewskiego. Adaptacji tekstu Antoine de Saint-Exupery dokonała Renata Głasek-Kęska. Główną rolę zagrała Ewelina Gronowska. Utwór ten dedykowany jest tym dorosłym, którzy pamiętają, że kiedyś byli dziećmi. To opowieść o przyjaźni i dorastaniu do miłości, do tego, by być odpowiedzialnym za drugiego człowieka. Reżyser historię Małego Księcia opowiada budując baśniowe sceny i rezygnując z dosłowności. Taką wymowę podkreśla również bardzo oszczędna scenografia ( Marcin Chlanda ). Wychowankom szczególnie podobał się sposób ukazania ogrodu pełnego róż oraz sama postać Róży. Salwy śmiechu wywołała brawurowo zagrana rola Próżnego.
Przedstawienie podobało się zarówno wychowankom jak i opiekunom ( pani dyrektor Małgorzata Barczyk, Joanna Domańska).Okazało się, że lektura szkolna może być ciekawa i na pewno na długo utkwi w pamięci uczniów, a wychowankowie chętnie ponownie wybiorą się do teatru.

 


Przygotowała: A. Domańska; Opracowała: B. Zawierucha

10 KopiowanieOd 21 do 23 maja 2014 roku wychowankowie Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Rembowie w składzie: Bernisz Kamil, Galanek Hubert, Giesler Martin, Kokot Arkadiusz, Niedziela Dominik, Rutkowski Szymon wraz z opiekunami KTK „Włóczykij" p. Anną Świercz i Barbarą Ziobro uczestniczyli w XXXVII Rajdzie Młodzieżowych Ośrodków Wychowawczych "Sudety 2014" - szlaki turystyczne Gór Sowich.  A o to nasza trasa na poszczególne dni: Dzień pierwszy: Wałbrzych - Bukowiec - Andrzejówka - Waligóra - Kostrzyna - Włostowa - Sokołowsko (około 15km). Dzień drugi: Sokołowsko - Andrzejówka - Jedlina Zdrój - Przełęcz Sokola - droga do OW Warszawianka (około 28 km). Dzień trzeci: OW Warszawianka - droga do Przełęczy Sokolej - Wielka Sowa - Schronisko Zygmuntówka - Kalenica - Przełęcz Woliborska - Bielawa (około 22 km). 

 

12 KopiowanieA tak wspomnienia z rajdu opisuje jeden z uczestników - Kamil Bernisz: "We wtorek w nocy wyjechaliśmy busem z Ośrodka, aby dotrzeć do naszego miejsca docelowego - Wałbrzycha (woj. dolnośląskie), z którego mieliśmy rozpocząć naszą pieszą wędrówkę po Górach Sowich. W środę rano zwiedziliśmy jeszcze zamek Książ. Początki tego zamku sięgają 1288r. - czasów panowania Bolka I Świdnickiego. W XIVw. zamek przeszedł w ręce prywatne. Od 1509r. aż do konfiskaty w czasie II wojny światowej pozostawał własnością rodu Hochbergów, którzy uczynili z Książa prawdziwie magnacką rezydencję. Niestety, nie weszliśmy do środka ze względu na wczesna godzinę – 6:00. Za to nasz podziw budziły piękne tarasowe ogrody. Po długiej i męczącej podróży w końcu dotarliśmy do Wałbrzycha, skąd rozpoczęliśmy wędrówkę w pierwsze miejsca zaplanowane przez organizatora rajdu - p. Mirka Sopickiego. Wałbrzych jest punktem początkowym niebieskiego szlaku turystycznego prowadzącego do Bukowca. Następnie naszą wędrówkę kontynuowaliśmy zielonym szlakiem do Andrzejówki. Z Andrzejówki prowadził nas żółty szlak przez Waligórę do Kostrzyna, a następnie do Włostowy. Ostatni odcinek naszej trasy przemierzyliśmy czarnym szlakiem do Sokołowska, gdzie mieliśmy zapewniony nocleg i wyżywienie. Pierwszy dzień był dla nas trudny ze względu na zmęczenie podróżą. Chociaż nie był to najdłuższy odcinek trasy, tylko 15 km, szlak, którym szliśmy nie był łatwy. Po paru kilometrach zaczęły się spore wzniesienia, na które nie byliśmy przygotowani, bo u nas w woj. świętokrzyskim nie ma takich gór. Po każdym z nas było widać zmęczenie, ale się nie poddawaliśmy, chociaż marzył nam się prysznic i sen. Pod koniec trasy musieliśmy zejść z góry, na którą weszliśmy i tu się ogromnie zdziwiliśmy. Odcinek ten był bardzo stromy, a co najgorsze - znajdowały się na nim kamyki, po których bardzo niewygodnie się schodziło i trzeba było zachować szczególną ostrożność. Po dotarciu do miejscowości Sokołowsko udaliśmy się do domu św. Elżbiety, gdzie mieliśmy zapewniony nocleg. Czekał tam na nas obiad, który zjedliśmy ze smakiem. Następnie zostaliśmy zaproszeni do zwiedzenia prawosławnej cerkwi pod wezwaniem św. Michała Archanioła. Mieliśmy okazję porozmawiać z księdzem (zwanym popem), który nam opowiedział o swej wierze oraz o historii powstania tej cerkwi. Po całym dniu wędrówki przyszła pora na upragniony sen.

2014-05-22-2397 KopiowanieW czwartek rano wstaliśmy wyspani, pełni entuzjazmu i gotowi do dalszej wędrówki. Przed nami była kolejna trasa do przejścia, która liczyła 28 kilometrów. Nie była to dla nas przeszkoda, przecież nie pojechaliśmy tam się obijać, tylko poznać nowe okolice. Trasa prowadziła nas od Sokołowska zielonym szlakiem do Andrzejówki. Mieliśmy bardzo dobrego przewodnika, który fachowo, w sposób bardzo interesujący, udzielał nam informacji o zwiedzanych po drodze miejscowościach, obszarach i obiektach turystycznych, które mijaliśmy. Zapoznawał nas z walorami regionu i ciekawszymi okazami przyrody na trasie, np. drzewami, skałami itp. Dbał o nasze bezpieczeństwo podczas wspólnego 3-dniowego wędrowania po Górach Sowich. Z Andrzejówki poprzez Jedlinę Zdrój do Sokoła szliśmy żółtym szlakiem, który doprowadził nas do poniemieckich sztolni w Rzeczkach. Znajdują się tam 3 sztolnie, które mieliśmy okazję zwiedzić. Wędrowaliśmy po podziemnych ogromnych korytarzach, oglądając wartownie, wyrobiska, zawały skalne oraz nieliczne resztki sprzętu jakim dysponowali jeńcy pracujący w sztolni. Następnie mieliśmy okazję uczestniczyć w pokazie dawnego sposobu pracy. Po zakończonym zwiedzaniu udaliśmy się do schroniska "Warszawianka", w którym organizatorzy nas serdecznie przywitali, wręczyli nagrody i dyplomy. Opowiedzieli nam również o swoich przeżyciach z wycieczek i rajdów organizowanych poza granicami Polski. Po zakończeniu spotkania integracyjnego mieliśmy trochę czasu dla siebie. Była również możliwość zobaczenia się z wychowankami z innych Ośrodków, którzy także uczestniczyły w rajdzie.

24 KopiowanieOstatniego dnia mieliśmy mieć najtrudniejszą trasę do przejścia, jednak okazało się inaczej - daliśmy radę! Trasa prowadziła ze schroniska do Wielkiej Sowy, żółtym szlakiem poprzez Zygmuntówkę, Kalenicę, Przełęcz Woliborską, następnie niebieskim szlakiem do Bielawy. Wielka Sowa - najwyższy szczyt pasma - jest widoczna nawet z Wrocławia. Góra ta ma zaledwie 1015m.n.p.m. jednak wyraźnie przewyższa okoliczne szczyty. Stoi na niej widoczna z wielu miejsc w górach 25 metrowa wieża, z której roztacza się wspaniała panorama Sudetów, Niziny Śląskiej i nawet obszaru Czech. To jeden z najpiękniejszych widoków jakie widziałem. Mieliśmy okazję wejść na sam szczyt tej wieży. Zimą na szczyt można wjechać wyciągiem narciarskim. Dla nas to była wielka przygoda ze względu na fakt, iż niektórzy z nas są z różnych regionów Polski i wątpię żebyśmy kiedyś sami wpadli na pomysł, ażeby pojechać w te piękne góry. Po trzech dniach wspólnej wędrówki, trochę zmęczeni, ale za to bardzo zadowoleni, w miłej atmosferze ruszyliśmy w drogę powrotną do Ośrodka. Szczerze mówiąc, jeżeli byłaby taka możliwość, to bardzo chętnie byśmy tam zostali jeszcze kilka dni, żeby dokładniej poznać te wspaniałe miejsca. W czasie powrotu do Ośrodka zwiedziliśmy jeszcze pruską twierdzę, która znajduje się w Srebrnej Górze. Zostaliśmy oprowadzeni po wszystkich możliwych pomieszczeniach oraz poznaliśmy historię tej twierdzy.

7 KopiowanieW Sudetach spędziliśmy niezapomniane chwile. Mieliśmy możliwość zwiedzenia takich miejsc, których nigdy w życiu sami pewnie byśmy nie odwiedzili. Ten czas minął nam bardzo szybko, było ciekawie. Przede wszystkim to zasługa naszego przewodnika, który odpowiadał na każde nasze pytanie i bardzo szczegółowo opowiadał o wszystkich mijanych miejscach. Pokonaliśmy około 65-70km. Dobry humor dopisywał nam podczas całej wycieczki. Mieliśmy możliwość opuścić Ośrodek na kilka dni, zapomnieć chociaż na chwilę o problemach życia codziennego. Zobaczyliśmy piękne widoki. Może wrócimy tam kiedyś ze swoimi rodzinami. Większość osób narzeka, że w Polsce nie ma ciekawych, interesujących miejsc do zwiedzania, ale to nieprawda! Są takie miejsca, trzeba tylko trochę chęci i wszystko się znajdzie. Znacie przecież to przysłowie: "Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie". Moim zdaniem warto jest odwiedzić Sudety. Nie da się tego opisać, trzeba to samemu przeżyć i zobaczyć na własne oczy, naprawdę warto. Latem można pochodzić po górach, zimą można jechać na narty, czy snowboard. Jeśli chcesz zobaczyć pełne tajemnic góry, przespacerować się ulicami podziemnych miast, odwiedzić ukryte komnaty twierdz, przejść skalne labirynty lub po prostu chcesz odpocząć na łonie przyrody to zachęcam do wybrania się w Sudety.
W imieniu swoim i kolegów, którzy mieli możliwość uczestniczenia w tym pełnym niesamowitych przeżyć rajdzie, pragnę podziękować Dyrekcji Ośrodka za możliwość wyjazdu i sfinansowanie nam pobytu oraz wychowawcom za poświęcony nam czas." 

19 Kopiowanie                 23 Kopiowanie                 16 Kopiowanie


Przygotowali: K. Bernisz wraz z opiekunami koła turystycznego "Włóczykij"; Opracowała: B. Zawierucha

20 maja 17 wychowanków naszego ośrodka zmagało się w konkursie wiedzy o najbliższej okolicy „Świętokrzyskie jakie cudne...". Chłopcy rozwiązywali test składający się z 25 pytań sprawdzający ich wiedzę o województwie świętokrzyskim, a przede wszystkim o miejscach nam najbliższych - Rembowie i gminie Raków.  Nie było to łatwe zadanie, gdyż nasi wychowankowie pochodzą z różnych stron Polski, dlatego przygotowywali się do niego od dłuższego czasu studiując zagadnienia przyedstawione przez organizatorów. Dla uczestników koła turystycznego „Włóczykij" pytania okazały się jednak banalne, gdyż od września mieli oni okazję zwiedzić i poznać wiele atrakcji naszego regionu. Jury wyłoniło zwycięzcę konkursu – jest nim Łukasz Zybała z klasy II gimnazjum, który otrzymał nagrodę rzeczową. Wszystkim uczestnikom wręczono dyplomy. Serdecznie gratulujemy zwycięzcy! I liczymy, że kolejna edycja konkursu będzie się cieszyła równie dużym zainteresowaniem. 

DSC00187 Kopiowanie        DSC00189 Kopiowanie        DSC00190 Kopiowanie 


Przygotowała i opracowała: B. Zawierucha

14 maja 2014r. nasi wychowankowie: Szymon Niemiec, Dominik Niedziela, Przemysław Karaś i Maciej Kołodziej uczestniczyli w biegu dla wszystkich - Teście Coopera w Kielcach. Patronem biegu byli: Akademicki Związek Sportu oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki. W imprezie uczestniczyli nawet dzieci mające 5 lat, oczywiście biegły z mamami, dzieci szkół podstawowych, młodzież gimnazjalna, ponadgimnazjalna, studenci, wykładowcy uczelni kieleckich oraz wszyscy inni zainteresowani spędzaniem czasu wolnego na świeżym powietrzu, chcący przy okazji sprawdzić swoją wytrzymałość i kondycję. Nasi wychowankowie pobiegli na średnim poziomie - najlepszy wynik uzyskał Szymon Niemiec - 2600 m., Dominik Niedziela - 2500 m., Maciej Kołodziej - 2400 m., Przemysław Karaś 2200 m. Zainteresowanie imprezą było duże, choć pogoda na początku zaskoczyła ulewnym deszczem i silnym wiatrem. W sumie wzięło  w niej udział około 400 osób.

Zdjęcie0653 Kopiowanie            Zdjęcie0654 Kopiowanie             Zdjęcie0659 Kopiowanie             


Przygotował: P. Hara; Opracowała: B. Zawierucha

3 Kopiowanie10 maja 2014r., wychowankowie Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Rembowie w składzie: Dunia Krzysztof, Giesler Martin, Jarzębowski Patryk, Przybyłkowski Rafał, Rutkowski Szymon, Zybała Łukasz wraz z opiekunami Koła Krajoznawczo-Turystycznego "Włóczykij" p. Anną Świercz i Barbarą Ziobro, uczestniczyli w rajdzie Widełki - Góra Zamczysko - Sędek - Góra Świński Ryj - Bardo - Rembów. Nasza wędrówka rozpoczęła się w sobotni poranek. Z ośrodka dojechaliśmy busem do Widełek, skąd dalej udaliśmy się pieszo. Widełki są punktem początkowym żółtego szlaku turystycznego prowadzącego do Szydłowa. Przez wieś przechodzi także niebieski szlak turystyczny z Chęcin do Łagowa, którym wędrowaliśmy. W odległości około jednego kilometra na północny wschód od górnego krańca wsi znajduje się rezerwat leśny „Zamczysko", który mogliśmy zwiedzić, a w nim stanowisko archeologiczne w miejscu dawnego ośrodka kultu pogańskiego. W miejscowości tej znajduje się również nieczynny wyciąg narciarski o długości 650 metrów. Następnie szlak turystyczny doprowadził nas do Sędka, gdzie mogliśmy zwiedzić "Ośrodek Twórczości Ludowej", jak również odpocząć na pobliskim placu zabaw. Po drodze podziwialiśmy walory przyrodnicze województwa świętokrzyskiego m.in.: widoki na Święty Krzyż oraz pasmo Łysogórskie, które są jednymi z najważniejszych atrakcji przyrodniczych i turystycznych regionu. Kolejnym etapem naszej wędrówki była Góra zwana "Swiński Ryj". Góry tej próżno szukać na mapach Gór Świętokrzyskich. Być może dlatego, że nieładnie się nazywa - Świński Ryj. Została tak nazwana, ponieważ widziana od strony wsi Czyżów przypomina tę część zwierzęcia. Jerzy Fijałkowski w swych "Opowieściach staszowskich i sandomierskich" (Staszów 1999) pisze natomiast, że tak ją nazwali miejscowi gospodarze, ponieważ "zrobiła rzecz po świńsku, wciskając się ryjem między urodzajne ziemie lessowe i zabrała ludziom trzysta hektarów dobrego gruntu". Świński Ryj albo Ryj, jak podają niektóre źródła, ma wysokość 396 m n.p.m.

6 KopiowanieNastępnie szlak turystyczny doprowadził nas do Barda, gdzie mogliśmy zwiedzić kościół Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny z końca XVIII wieku. Posiada on trzy rokokowe ołtarze. W głównym znajduje się obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem w srebrnej szacie, który jest zasłaniany obrazem odwiedzin Maryi u św. Elżbiety. W przykościelnej dzwonnicy wisi największy skarb Barda - legendarny dzwon z 1411 roku z herbami Poraj i Jastrzębiec. Waży około 400 kg i miał być odlany z armat i kul do nich zdobytych na Krzyżakach pod Grunwaldem. Według legendy, miał go ofiarować sam król Władysław Jagiełło za dzielną postawę bardzkich chłopów w boju. Tymczasem drugi bardzki dzwon, choć znacznie mniejszy i młodszy, bo z 1773 roku, musiał już być przetapiany. Teraz jest jednak najczęściej używany. Ten Jagiełły bije tylko w niedziele i święta. Jeśli słychać go w dzień powszedni, to znaczy, że we wsi ktoś zmarł. Na bardzkich polach, jest jeszcze jedna pamiątka przeszłości, którą oczywiście również zwiedziliśmy - trzy krzyże w miejscu spoczynku 120 powstańców styczniowych z oddziału majora Juliana Rosenbacha. Następnie udaliśmy się szlakiem turystycznym do naszego Ośrodka w Rembowie. W godzinach wieczornych trochę zmęczeni, ale zadowoleni, pełni wrażeń, wróciliśmy do ośrodka, czekając na kolejne wyprawy.

Wychowankowie podczas wspólnej wyprawy bardzo dobrze zintegrowali się z grupą i wykazali się dobrym zachowaniem. Podczas tego rajdu chłopcy wykazali się również wiedzą o Górach Świętokrzyskich i znajomością przyrody. Nauczyli się współpracy oraz wykorzystali wiadomości o turystyce zdobyte na zajęciach koła turystyczno - krajoznawczego. Poznali kolejne, nowe miejsce i mile spędzili sobotnie popołudnie. Oprócz dobrej zabawy i odpoczynku była to też lekcja historii. Wspólne wędrowanie dostarczyło nam interesującej i cennej wiedzy o naszej okolicy, ale też wspaniałych i niezapomnianych wrażeń.

2 Kopiowanie          7 Kopiowanie          1 Kopiowanie


Przygotowały: B. Ziobro i A. Świercz; Opracowała: B. Zawierucha

Koła zainteresowań

Akademia Czerniaka

Gazetka Ośrodkowa

Gazetka Konkursowa

Bezpieczna szkoła

Szkoła Dobrego Wychowania