Powrót do góry

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
To nie liście i nie listki, nie listeczki jeszcze nawet - to obłoczek przeźroczysty, pozłociście zielonawy. Jeśli jest gdzieś leśne niebo, on z leśnego nieba spłynął, śród ogrodu zdziwionego tuż nad ziemią się zatrzymał. Ale żeby mógł zzielenieć, z brzozą się prawdziwą zmierzyć, ściemnieć, smugę traw ocienić - nie, nie mogę w to uwierzyć. - Julian Tuwim.
W okrągłych błotnych miskach z obcasów i kopyt lśnią turkusy niebieskie i chmur heliotropy. Kałuża płynie z wiatrem - tu mleczna, tam ruda, wiosna rynny wyżyma lubując się w brudach ... Serce ordynarnieje i godzi się z błotem, skoro w nim słońce usta zanurzyło złote ... - Maria Pawlikowska - Jasnorzewska.
W ciemniejących pieczarach marzyłem długo o Twoich drzewach i błękitnych niebach, o Twoim zapachu i ptaków śpiewie. Teraz leżysz odsłonięta w lśniącym splendorze, kąpana w słońcu, jak jakieś cudo, przede mną. Poznajesz mnie znowu kusisz mnie delikatnie oto drżą me kończyny wobec Twej błogosławionej obecności. - Hermann Hesse.
Marzec. Wracamy z parku. Wreszcie przeszła zima. Spod stopniałego śniegu wyjrzały murawy. Drzewa nagie, lecz pierwsze kiełkują już trawy, choć na stawie zielony, cienki lód się trzyma. Z upojonymi wiosną wracamy oczyma, krokiem lekkim, jak podczas tanecznej zabawy, ulicą po słonecznej stronie idziem prawej, za sobą ciepło słońca czujemy plecyma. - Leopold Staff.
Święty Kaźmierz - powracają czajki; Święty Wojciech - bociany klekocą, słońce grzeje, rowy w mlecz się złocą, brzmią skowronki, rychłe, polne grajki. Po murawach dzieci, strzępem krajki Podkasane, w pasy się szamocą; Na przyzbicach baby w głos chichocą - "Eh! kumolu! bajki, żywe bajki!" Wiosna!... Wiosna wszędy życie budzi! Jej błękity, słoneczne uśmiechy I pod chłopskie wciskają się strzechy. I tu raźniej biją serca ludzi, choć się troski za troskami tulą do tych piersi pod zgrzebną koszulą. - Jan Kasprowicz.

Wiosna

djWiosna − jedna z czterech podstawowych pór roku w przyrodzie, w strefie klimatu umiarkowanego. Charakteryzuje się umiarkowanymi temperaturami powietrza z rosnącą średnią dobową oraz umiarkowaną ilością opadu atmosferycznego.

Godło Polski
Powiatowy Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy

w Rembowie

Get Adobe Flash player

turniej herosow 2016 logo 2

rajd lysogorski 2016 logo 2

 

Rembów to niewielka miejscowość położona w gminie Raków przy drodze wojewódzkiej 756 Raków – Łagów w odległości 5 km od Rakowa.

Rembów założony został w drugiej połowie XVI w. na gruntach wsi Podgrodzie. Założycielem miasta, podobnie jak sąsiedniego Rakowa był Jan Sienieński. Początkowo osada nazywana była Wrębowem – prawdopodobnie od wyrębu lasu. Rembów uzyskał prawa miejskie 10 lutego 1588 r. Jednakże jako miasto funkcjonował dość krótko.

Na stromym, mocno zalesionym wzgórzu w Rembowie znajdują się ruiny zamku rycerskiego z XIV wieku, wybudowanego przez któregoś z rodu Odrowążów, Jakuba lub Krzesława. Według legendy ufundował go rycerz Mszczuj za przywiezione z wyprawy krzyżowej łupy. Zamek był trudny do zdobycia. Od zachodu i północy potencjalni napastnicy musieliby bowiem wspinać się po zboczu stromo opadającym do doliny rzeczki nazywanej Rzychtą. Z pozostałych stron otoczony był głęboką fosą. Kamienie wydobyte podczas jej kopania posłużyły do wzniesienia murów warowni. Budowniczowie popełnili jednak błąd, gdyż fundamenty osadzili nie na skale, ale na lessowym gruncie, co powodowało osiadanie murów. Z tego prawdopodobnie powodu Kurozwęccy, którzy przejęli zamek w drugiej połowie XIV wieku, zabrali z niego co się dało i zbudowali nowy w Kurozwękach. Zamkowe mury mieszkańcy Rembowa rozbierali jeszcze w ubiegłym wieku. Pozostałe fragmenty fundamentów rozsiane są po całym szczycie. Archeolodzy doszukali się tam m.in. śladów czterech budynków, wieży, która stała pośrodku, i głębokiego lochu, prawdopodobnie pozostałości studni. Skarbu, który według legendy ma tam być ukryty, dotychczas nie znaleziono. Jedynie pół wieku temu w pobliżu zamku pod wykopanym pniakiem gruszy jeden z mieszkańców natrafił na 91 polskich, niemieckich i szwedzkich monet z XVI i XVII wieku. Obecnie góra z resztkami zamku stanowi cel romantycznych spacerów. W każdą Niedzielę Palmową wokół ruin krąży ponoć duch rycerza Mszczuja na koniu. Szuka tam swoich sześciu synów, których żona ukryła w podziemiach przed Tatarami. Zaraz potem zginęła od wrogiej strzały i pozostali tam na zawsze. Mszczuj, który w czasie napadu był na polowaniu, po powrocie rzucił się za Tatarami, ale zginął w nierównym boju.

Koła zainteresowań

Gazetka Ośrodkowa

Gazetka Konkursowa

Bezpieczna szkoła

Szkoła Dobrego Wychowania